Nasza Pasja, Wasz Towarzysz Łowów
O nas
Darz Bór!
Łowiectwo to nie mój wybór to moje dziedzictwo. Od dwudziestu lat dumnie noszę zielony mundur, jednak knieja była obecna w moim życiu na długo przed uzyskaniem pozwolenia na broń. Kunszt, szacunek do zwierzyny i twardą etykę łowiecką od najmłodszych lat wpajali mi dziadek oraz ojciec. To przy ich boku, obserwując pracę rodzinnych jamników szorstkowłosych, uczyłem się czytać las. Gdy w końcu sam zacząłem kroczyć ścieżką świętego Huberta, szybko zrozumiałem jedno: myśliwy bez psa jest tylko połową myśliwego. Przez lata marzenie o własnym czteronogim pomocniku przegrywało z ograniczeniami metrażu w bloku. Do czasu.
Wszystko zmieniło się w jesienny dzień 2015 roku. Podczas jednego z polowań zbiorowych, na którym towarzyszyła mi żona, czas na chwilę się zatrzymał. W gęstej nagance zobaczyliśmy psa idealnego. Zachwycił nas nienaganną sylwetką, głęboką brązową suknią i długimi, pokrytymi lokami słuchami. Ale to nie wygląd nas urzekł – to była czysta, pierwotna pasja użytkowa. Pies szedł niesamowitym górnym wiatrem, z pasją wypychał zwierzynę z miotu i pięknie, czysto głosił w gonie.
To był płochacz niemiecki – Wachtelhund. Miłość od pierwszego wejrzenia, która zdeterminowała naszą przyszłość.
„Kto raz w kniei z płochaczem zawita i w dziczym gonie granie posłyszy, na innego towarzysza łowów już nigdy go nie wymieni”.
Te słowa stały się naszą dewizą. Niespełna dwa miesiące później w naszym domu pojawiła się Lara (w rodowodzie Sawa Focza Złaja). To ona dała początek naszej sforze i stała się fundamentem hodowli.